Zaraz wracam!

Co najbardziej drażni mnie na blogach „minimalistycznych”? Niewielka częstotliwość wpisów. Przyzwyczajasz się, człowieku, do danego autora, przeczytasz całe archiwum i chcesz więcej, a tu nic. Cisza. Czasem jeden wpis na tydzień, czasem jeden na miesiąc, a bywa, że niektórzy znikają, jak gdyby nigdy nic, nawet na parę miesięcy, potem wracając lub nie. To oczywiście wpisuje się w ich filozofię – jeśli blog jest tylko dodatkiem do codziennych czynności, a mają ich w nadmiarze, pisanie nie jest priorytetem. A jednak jako czytelnika mnie to drażni i sama przysięgałam sobie, że skoro już zobowiązałam się sama przed sobą do pisania i sprawia mi to przyjemność, będę publikować nie rzadziej niż raz w tygodniu. Jednak – co piszę na swoje usprawiedliwienie – w ciągu ostatniego miesiąca skumulowało mi się tyle zawodowych spraw, że na blogowanie zabrakło czasu, nie chciałam też pisać byle czego, na szybko, żeby tylko odnotować obecność tutaj. Horyzont jednak powoli się przejaśnia, to znaczy zaczynam go już widzieć spod sterty bieżących zadań i obiecuję niniejszym, że do końca tego tygodnia na pewno pojawi się wpis treściwszy od tego, a potem znów wrócę do cotygodniowej aktywności. Do zobaczenia zatem.

Advertisements
Otagowane , ,

5 thoughts on “Zaraz wracam!

  1. Ewa pisze:

    Odkryłam Cie tak bardzo niedawno, przeczytałam całe archiwum, nawet powtórki i utrwalanie zrobiłam sobie przy okazji niektórych wpisów, czekam zatem właśnie na te nowe 😉 I pozdrawiam znad własnego stosu spraw i papierów.

  2. Maciek pisze:

    Nie musisz się tłumaczyć, to nie wyścigi czy zawody. Większość autorów nie ma znacznego rozgłosu i najczęściej nawet go nie szuka. Osobiście rozpocząłem publikowanie i robię to dla siebie, jako taki, nazwijmy to, pamiętnik, przegląd, motywator do działania. Masz jednak rację, że w Polce koncepcja minimalizmu wyrosła na kilku autorach blogów, którzy byli i są często inspiracją i czuć pewien zawód, gdy nic się nie dzieję.
    Pozdrawiam

  3. Ja zaglądnęłam z ciekawości, poprzez niteczki u innych, i zostaję 🙂
    O.

  4. Aube pisze:

    Jak napisał Maciek, to nie zawody.
    Spokojnie poczekamy…lepiej pisać, jak się ma o czym i kiedy czuć potrzebę.
    No chyba, że z tego żyjesz. Wtedy potrzeba jest dość częsta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: