Francuski styl, interpretacje cz. 1

Ikony stylu – taką kategorię często można spotkać na blogach związanych z minimalizmem oraz w zestawieniach na Tumblr czy Pintereście. Sama też od dłuższego czasu zastanawiałam się nad wskazaniem kilku osób, które uważam za „kobiety z klasą” – mają przemyślany, konsekwentny i charakterystyczny własny styl. Nawet odgrażałam się na blogu, że to zrobię. Ale jako istota z natury przekorna, nie zrealizowałam zamierzenia od razu. A teraz, czytając komentarze pod bardzo ciekawym wpisem Styledigger o stylu właśnie, odkryłam, że jedna z czytelniczek zwróciła uwagę na osobę, której styl również wpadł mi ostatnio w oko w związku z najnowszą jej inicjatywą – „Energetyczni 50+”, projektem fotograficznym pokazującym, że życie nie kończy się na pięćdziesiątce. Czytając wywiady z Lidią Popiel,  nie mogłam nie zauważyć jej bardzo oszczędnego w formie, spójnego i idealnie dopasowanego do jej urody i stylu życia wizerunku. Poświęcę więc mu parę zdań, traktując jako przykład ilustrujący wpis Asi, z tym większą chęcią, że Lidia nie należy do grona często przywoływanych w stylowych zestawieniach młodziutkich aktorek i piosenkarek. Mam wrażenie, że im bardziej przybywa nam lat, tym większej nabieramy świadomości własnego wyglądu, ale z drugiej strony, w miarę jak ciało się zmienia i trzeba o nie intensywniej dbać, by utrzymać się w formie, bogactwo fasonów, wzorów i kolorów, z jakiego można czerpać garściami będąc młodą dziewczyną, przestaje być nieograniczony.  Dlatego niełatwo, zwłaszcza w Polsce, znaleźć kobiety w wieku 40 plus, które świecą autentyczną klasą. Dodatkowo, jeśli ma się raczej minimalistyczny gust, trudno znaleźć takie, których styl  wpisywałby się w osobiste estetyczne preferencje. W środowiskach tzw. celebrytów dominuje wciąż styl a la czerwony dywan – tiule, cekiny i falbany, albo kopiowanie kilku najbardziej modnych w danym sezonie młodzieżowych tricków i desperacka pogoń za uciekającym czasem, wyrażająca się w nadużywaniu takich dobrodziejstw medycyny estetycznej, jak kwas hialuronowy czy botoks.lidia-popiel-na-konferencji-fashion-designer-awards-2013-NEWS_MAIN-45034

lidia-popiel-na-otwarciu-nowego-salonu-noble-place--NEWS_MAIN-53929

gwiazdy-na-pokazie-vistula-jesien-zima-2014-2015-lidia-popiel-fot-akpa

Lidia Popiel wyróżnia na tym tle naturalność i charakter – zresztą wyznaję teorię, że jedno współgra z drugim i tylko kobiety, które wiedzą, czego chcą, potrafią stworzyć spójny, wyrazisty styl, jakiego nawet sztab stylistów nie zdoła wyprodukować w przypadku gwiazdki znanej z tego, że jest znana – będzie wyglądać dobrze, poprawnie, i nic poza tym.  Nasza bohaterka nie jest tylko żoną – ozdobą znanego aktora, fotografowaną z nim na przyjęciach, ale kobietą samodzielną, realizującą z powodzeniem własne artystyczne pasje.

lidia-popiel-na-spotkaniu-prasowym-atlantic-NEWS_MAIN-50456

Jeśli by się zastanowić, to styl Lidii Popiel byłby najbliższy opiewanemu nie tylko tutaj stylowi francuskiemu – nie powielanemu ślepo, wedle przykazań z książek, ale zinterpretowanemu na sposób autorski (drugą świetną interpretatorką tego stylu jest Małgorzata Szumowska, ale o niej kiedy indziej). Jest w nim coś męskiego, surowego, ale jednocześnie nie ma wątpliwości, że nosząca się w taki sposób osoba jest kobieca, choć kobiecością nie epatuje w sposób oczywisty. Najbardziej charakterystyczny element to męskie koszule – sama Lidia Popiel przyznaje w wywiadach, że ma do nich słabość i będąc we Włoszech, podglądała sposoby, na jakie mężczyźni podwijają rękawy, żeby brać z nich przykład. Głównie są to koszule białe, ale sporadycznie trafiają się też inne kolory lub wzory (na przykład prążki). Do tego dżinsy i botki na obcasie, albo innego rodzaju buty na obcasie, mocne, zwracające uwagę – i już mamy jeden z uniformów. Inny to dobrej jakości t-shirt (najczęściej biały) z długim lub krótkim rękawem, ciemna marynarka i dżinsy. Czasem zamiast dżinsów są spodnie khaki o nonszalancko podwiniętych nogawkach albo z dużą ilością kieszeni. W ogóle Lidia Popiel często wykorzystuje elementy stylu safari, współgrające z jej profesją fotografki, która dźwiga tony sprzętu i musi poruszać się często w trudnym terenie. Do tego inne klasyki. Mała czarna. Płaszcz typu trencz. Skórzana krótka kurtka, też często widoczna na zdjęciach Lidii znalezionych w sieci, która dodaje pazura prostym sukienkom. Choć są to wszystko ubrania bazowe, widać, że dobrej jakości.

lidia-popiel-na-prezentacji-kolekcji-aryton-jesie-zima-2013-2014-NEWS_MAIN-67178lidia-popieljpg-NEWS_MAIN-8656

Kolory czerń, biel, szary, beże, pasujące przy tym typie urody. Czasem trafia się egzotyczny, przykuwający uwagę element, jak błękitna, połyskliwa sukienka w stylu chińskim – wówczas reszta jest stonowana, by mógł grać sam w sobie. Odloty zazwyczaj w dodatkach – zwracające uwagę buty, torby, naszyjniki.

Lidia Popiel

Lidia Popiel jest też jedną z nielicznych znanych Polek, które nie wpadły w panikę, że gdy przekroczy się magiczną granicę czterdziestu lat, dłuższe włosy  automatycznie „dodają lat” i należy natychmiast je obciąć, zaopatrując się w koafiurę godną starszej pani. Przeglądając zdjęcia Francuzek w tym samym wieku, znacznie częściej można natknąć się na kobiety z zadbanymi włosami do ramion, w naturalnych kolorach. (Inną moją faworytką w zakresie fryzur jest nieżyjąca już Agnieszka Osiecka, która wspaniale nie przejmowała się tym, co „wypada” i jeszcze pod koniec życia nosiła włosy upięte w długi koński ogon).

Mało biżuterii, jeśli już to naturalna (brawo za bursztyn!) Zwykle jest to wyrazisty naszyjnik, czasem kolczyki. Rolę dodatków pełni najczęściej zegarek i szminka. Przeciwsłoneczne okulary. Wyraźnie zaznaczone usta to też element stylu rzadko spotykany wśród dojrzałych kobiet w Polsce, a szkoda. Jedyną osobą, która z czerwonej szminki uczyniła swój znak charakterystyczny niezależnie od wieku jest profesor Jadwiga Staniszkis i długo, długo nikt.

Oczywiście, Lidii Popiel, jak każdemu, zdarzają się modowe wpadki, co też jest pocieszające, bo świadczy o tym, że nie jest cyborgiem bez skazy!  Delikatnej urodzie nie służą falbanki i kwiatowe sukienki – stwarzają ryzyko, że będzie się wyglądać „pańciowato”, idealnie podkreślają ją natomiast proste jednokolorowe suknie (z dekoltem lub bez) – czerń, czerwień, beże.

Jak Wam się podoba styl Lidii? I czemu tak mało wyglądających w ten sposób kobiet widać na polskich ulicach, nie mówiąc o zdjęciach z kronik towarzyskich?

Reklamy
Otagowane , , , , , , ,

7 thoughts on “Francuski styl, interpretacje cz. 1

  1. Exkonsumpcja pisze:

    Bardzo mi się podoba! Mam 25 lat, ale uwielbiam oglądać kobiety starsze od siebie tak 20 lat i więcej, które dbają o swój wygląd, ale też o swój umysł. Smutne jest to, że u większości kobiet nagle jakby następowało jakieś przełączenie na tryb „starość”, gdzie już niczego się nie chce, a przecież można inaczej. Nawet stulatka może być piękna kobietą z klasą, już nie mówiąc o takiej czterdziestolatce, która przecież jest jeszcze młoda.
    Ostatnio porównywałam zdjęcia młodziutkich modelek i zadbanych kobiet w wieku 40-60 i to u tych starszych było coś niesamowicie pięknego i głębokiego w oczach. Młode tego nie miały, bo na taki „błysk” trzeba sobie zapracować 🙂

  2. Mania pisze:

    Ojej, ale piękna kobieta. Szczerze powiem, nie wiedziałam, kim jest 🙂 Bardzo się zachwycałam za to urodą i stylem żony Szymona Majewskiego.
    Moja mama ścięła włosy na krótko i powiem szczerze, że strasznie ją to postarzyło. Może gdyby tak misternie nie układała włosów na wałki, tylko pozwoliła włosom naturalnie się ułożyć, wyglądałoby to lepiej… Uważam, że jak się znajdzie odpowiednią fryzurę to lepiej trzymać się jej przez całe życie, bo to nas najbardziej odmładza – konsekwencja w stylu :))))
    Najbardziej podoba mi się Lidia na pokazie Vistuli i otwarciu Noble Place. Z klasą i promiennie 🙂

  3. Natalia pisze:

    Zawsze byłam fanką długich włosów u kobiet, może dlatego że sama od długieeeego czasu mam krótkie. Cudownie jeśli kobieta ma swój własny, ponadczasowy styl. Wtedy patrząc na zdjęcia za nic w świecie nie jesteś w stanie określić z którego roku pochodzą 🙂
    _______________
    Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

  4. […] czytam dobre teksty o modzie i stylu autorek, które zajmują się tym tematem stale, często lub mniej często  i mają na ten temat coś do […]

  5. Ewa pisze:

    Bardzo się podoba, oj bardzo. Atrakcyjna kobieta, a wiek niczego jej z tej atrakcyjności nie ujmuje. Szkoda tylko, że ma niezbyt miły dla ucha głos, chociaż z drugiej strony może to też dodatkowo dodaje jej unikatowości.
    A czemu mało jest (niestety!) takich kobiet? Pewnie dlatego, że znacznej większości naszego społeczeństwa wydaje się, że to nudne. Nie jestem pewna czy to nie jakiś grupowy kompleks, może jeszcze pozostałość po czasach PRLu, w każdym razie to coś pokutuje powszechnym przekonaniem, że jeśli chce się wyglądać dobrze trzeba rzucać się w oczy. Że wizerunek musi wręcz krzyczeć, że nie może być spokojnie, bo to nudne, zachowawcze, a te kolory takie smutne. Bo i chyba mało kto ma dość… bo ja wiem, odwagi, refleksji, żeby zauważyć, że silna osobowość udźwignie nawet „najsmutniejszy” kolor i nie musi przyciągać do siebie uwagi kolejnym modnym neonem. A właściwie nie do siebie, tylko do swojego wizerunku.
    A wracając do pani Lidii – męskie sposoby na noszenie ubrań bywają szalenie inspirujące, w pełni popieram metodę „podglądania” ich sekretów. To bywa inspirujące, nawet coś tak pozornie banalnego, jak to podwijanie rękawów.

  6. iwona pisze:

    Kobiety się tak nie ubierają, bo uważają się za nie-piękne, i czują się zobowiązane strojem podkręcić nieidealną urodę, albo wręcz strojem odwrócić od swej urody uwagę. Taki styl ubierania (cudowny) wydaje się być idealny dla kobiet pięknych i z charakterem. Jeśli kobieta czuje się nijaka, to tą nijakość chce zakamuflować ciuchem. Niestety.

  7. […] czytam dobre teksty o modzie i stylu autorek, które zajmują się tym tematem stale, często lub mniej często  i mają na ten temat coś do […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: